• Wpisów:1543
  • Średnio co: 2 dni
  • Ostatni wpis:277 dni temu
  • Licznik odwiedzin:24 563 / 3364 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Czy jest jakiś sposób aby usunąć wszystkie wpisy i zrobić fresh start ?
 

 
3087 dni ! łał
 

 
Hmmm... ponad 6 lat. Jak to się stało że nie mam siły tego usunąć. Trzeba wszystko skopiować do archiwum i pozbyć się kotwicy u nogi. Chociaż tak naprawdę to dziwne że gdzieś tam w sieci jest spory kawałek mojego życia z którym nie mam już nic wspólnego i do którego nigdy nie wrócę. Skończyło się bycie dzieciakiem ale uśmiech pozostał ten sam ^^
 

 
Zapomniałam jak się tego używa
 

 
Widzę że zapanowała moda na to żeby wrzucić randomowe zdjęcie skopiowane z internetu i dodać zupełnie nie pasujący cytat. Bardzo ambitnie, bardzo...
2207 dni obserwując zmiany na pingerze.
 

 
O wow... Yyy więc może taki mało update. zrobiłam licencjat, obroniłam na 5 z wyróżnieniem i jestem po pierwszym roku studiów drugiego stopnia co oznacza mniej więcej tyle że za rok będę bronić magistra. Obecnie trochę pracuję i generalnie leniuchuję. Dużo tego ale nie ma sensu pisać, w każdym razie daję znak życia, choćby dla siebie.Akurat w moje urodziny Zaskakująco, w tym wieku cieszę się z urodzin, nie martwi mnie "starzenie się" bo spójrzmy prawdzie w oczy, jestem jeszcze bardzo młoda, ciałem i duchem
Miłego dnia owieczki, uśmiechnijcie się dzisiaj choć raz
  • awatar aleksandra1232: Gratuluje obrony z wyróżnieniem oraz wszystkiego najlepszego, oby wszystkie marzenia, nawet te najskrytsze się spełniły.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Helouuu... czy ktoś tu jeszcze jest ? Ile to już pokoleń nowych pingerowiczów przeminęło. Prawie 1900 dni. Ponad 5 lat! Nu, dalej nie mam serca żeby to usunąć. Tak naprawdę to nie ma nawet ku temu powodu. Więc niech będzie dalej, zobaczymy ile dni wytrzyma ^^
  • awatar aleksandra1232: WOW, wróciłaś, tak się cieszę :D Ostatnio zaglądałam na Twój profil czy czegoś nie pominęłam, bo też nie bywam ty zbyt często ostatnimi czasy.
  • awatar Marou Satori: Rozumiem :> W każdym razie... Cieszę się, że jesteś/bywasz.
  • awatar Marou Satori: Chodziło mi o takie internetowe życie... W sensie, że jeszcze tu istniejesz.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Muach, miałam wspaniały weekend. Jeśli śmiech przedłuża życie to po tych trzech dniach powinnam żyć jakieś 10 lat więcej. Nareszcie powraca do nas słońce i mam cichą nadzieję na to że nadchodzący tydzień będzie świetny czego i wam życzę (:

Proszę sobie posłuchać genialnej piosenki i się uśmiechnąć.
 

 
To że zmarzłam dzisiaj to mało powiedziane, stałam długo na śniegu, po wejściu do autobusu wszystko się roztopiło i kapało mi z grzywki, po wyjściu wszystko zamarzło i z włosów zrobiły się sopelki.
W dodatku moja inteligencja sprawiła że całą poprzednią noc spałam przy otwartym oknie. Te tony wciąż przybywającego śniegu mnie dobijają.
Jutro wyjeżdżam na weekend do koleżanki. Dobrze że będziemy mogły całą tą zimę przesiedzieć u niej w domu dodatkowo dogrzewając się odpowiednimi specyfikami ^^ W poniedziałek za to znów zacznie się kolejka górska i bieganie, oraz chęć zrobienia wszystkiego. Dzisiaj pozostaje mi się tylko wyspać (:
 

 
Zrobiłam wczoraj mnóstwo rzeczy w tym tonę notatek i napisałam dużo kawałek pracy, w nocy sobie odpuściłam i do trzeciej grałam w simcity. O jakaż to zua gra. Cztery godziny później wstałam żeby zbierać się na zajęcia. Czułam się dzisiaj jak na kacu. Dodatkowo dobił mnie widok śniegu za oknem. Marzec co rok przyprawia mnie o depresję, mam wiosnę na wyciągnięcie ręki ale nie mogę jej dotknąć. Najgorszy czas w całym roku to właśnie koniec zimy. Smutny, brzydki, brudny i męczący.
Poza zajęciami wydrukowałam ponad 40 stron notatek, ta głównie artykuły i informacje ze stron internetowych które będę wykorzystywać do pisania. W tym momencie mam na biurku pokaźną stertę papierzysk które zerkają na mnie nieprzychylnym okiem. Problem w tym że tylko dzisiaj mam dla nich czas. Jutro cały dzień jestem poza domem, zajęcia zakupy wystawa. W piątek po zajęciach jedziemy do koleżanki i najpewniej zostaniemy u niej do poniedziałkowych zajęć. Niewiele więcej zrobię w tym tygodniu o nie. Mam ochotę coś narysować, tak dla fanu, mam w planach przerysować sobie plakat filmowy na duży papier, oprawić i powiesić na ścianie. Rozważam hobbita, władcę pierścieni, a może wiedźmina z gry, jest ich tyle. A może też wy macie jakąś ciekawą propozycję ?
  • awatar Hokari~: oooh dawno u ciebie nie byłam :c władca pierścieni!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Siedzę sobie dzisiaj na pierwszym rozdziałem. Postawiłam sobie cel jakim jest napisanie większości pracy i oddanie jej do korekty tuż po świętach. Czasu jest niewiele ale mam nadzieję że mnie to zmotywuje, codziennie po kawałeczku. Nie muszę się z tym śpieszyć, ale wiecie jak to jest, kiedy coś już jest z głowy i ta ogromna ulga i radość. Mam nadzieję że na początku kwietnia tak właśnie będę się czuć, spokojna i zadowolona że mam to z głowy. Dlatego też zaczęłam dzisiaj od początku i napisałam chyba stronę, mam nadzieję do jutra zrobić pierwszy rozdział gdyż nie jest on zbyt długi. Ach, no pewnie zastanawiacie się o czym ona pisze. Temat jest prostu: Podróż w krainę Rothki. Czyli opowieść o niesamowitych uczuciach towarzyszących obrazom mojego ulubionego malarza - Marka Rothki. Sama się dziwię, że tak ładnie to określiłam ^^ Zajmuję się w tej chwili porządkowaniem historii jego dzieciństwa. Zdania pojawiają się niezwykle wolno ale dzięki temu mam szansę napisać to tak, jak sobie zaplanowałam i jestem zadowolona. Ach musiałam trochę odpocząć i pomyśleć o czymś innym, teraz po wchłonięciu ogromu internetowych śmieci mogę wrócić do pisania. Robię to na papierze, ręcznie. Jakaż ze mnie tradycjonalistka. Lubię pisać, lubię widzieć jak długopis zostawia na papierze ślad, daje mi to więcej radości. Zdecydowanie dziwna ze mnie osoba. No cóż ale po co być zwyczajnym
  • awatar louise: Aż sobie pana Rothoko? wygooglowałam :D Nie mam widocznie artystycznej duszy, bo.. tak, jesteś dziwna XD widzę plamy. Ale powodzenia z tą pracą :D Podziwiam, że Ci się chce i masz motywację. Ja głupiej maturalnej nie tknęłam.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
1641 dni na pingerze. Daje to cztery i pół roku. Moja wytrzymałość w tej kwestii jest zaskakująca.
Więcej spostrzeżeń nie mam. Jak na razie.

Przepisuję notatki z filozofii. Napsuła mi ona sporo krwi w tym roku ale nie mam wyjścia. Jeszcze trzy strony i mój limit dziennego wysiłku intelektualnego zostanie osiągnięty. Jutro wolne ! Dobra, wiem że nie mam czym się cieszyć bo mam często wolne, ale doceniam to, dopóki mogę. Trolololo powrót do Kartezujsza.
 

 
Jesuu co się dzieje, co to znaczy? Trzy miesiące nie czułam potrzeby wylania swych żalów i niepoważnych przemyśleń tutaj. No cóż, w pewnym momencie naszego życia zmienia ono swój bieg i zaczyna bić innym rytmem. Mój rytm sprawił że nie było o czym pisać, a może raczej nie miałam czasu żeby powtarzać to co działo się na co dzień.

W każdym razie, jedną z ważniejszych spraw jest fakt że mam w 90% ukończony dyplom z grafiki warsztatowej, której obrony będą pod koniec czerwca. Gorzej mi idzie z pracą pisemną której mam dopiero wstęp, więc jeśli ktoś jest chętny to możecie napisać za mnie ^^ Poza tym wszystkim ,reszta jest spokojna, wzloty i upadki, lepsze i gorsze nastroje. Poprawiła się pogoda, wyszło dzisiaj słońce i nabrałam chęci do życia, mój tydzień bardzo przyjemnie się zaczął i niech już tak zostanie.
Pozdrowienia (:
  • awatar aleksandra1232: Dobrze wiedzieć, że u Ciebie wszystko w porządku :) No trochę się tu pozmieniało, ja też miałam taki okres, że mnie tu nie było dość długo. Powodzenia na obronie, choć jeszcze sporo czasu. Życzę motywacji do napisania pracy i pozdrawiam :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Daję znam życia ponieważ udało mi się przeżyć i wrócić w jednym kawałku ^^ Dzisiaj tak dla odpoczynku spędziłam cały dzień w piżamie ale jutro wracam już na zajęcia. Wyjazdy był niesamowity, na pewno nie prędko o nim zapomnę a i ekipa okazała się bardzo udana. Było się z czego pośmiać i powygłupiać.

W środku nocy, przed górską chatką położoną z dala od wszystkiego, widziałam najpiękniejsze niebo w moim życiu. Tony gwiazd, mars i droga mleczna. Nie można było oderwać wzroku od takiego widoku ale niestety było zbyt zimno żeby stać tam całą noc (: Jeśli dostanę nie długo zdjęcia z wycieczki to wrzucę wam jakieś piękne widoki. Obolała ale niezwykle szczęśliwa, pozdrawiam ja.
 

 
Jadę jutro w góry, wracam w niedzielę wieczorem. Szykuje się prawdziwie studencki wypad, if you know what I mean. Pakuję tonę rzeczy chociaż pewnie nie potrzebnie więc postaram się ograniczyć na tyle, żebym mogła podnieść ten plecak. Życzcie mi , żeby żadna z kończyn mi nie odmarzła. Sama się zastanawiam, dlaczego właściwie to robię. Prowiant jest, plecak jest, buty są, ciepłe skarpetki też. Zostaje mi tylko zabrać dobry humor i pozytywne nastawienie. No i nie spóźnić się jutro na pociąg ^^
  • awatar louise: Prawda jest taka, że z większości rzeczy i tak się nie skorzysta xD Udanej zabawy życzę^^
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Wróciłam. Jestem śpiąca. Jutro znów na zajęcia. Ach fajnie jest spędzić weekend z koleżankami, obijać się i narzekać na wszystko. Musimy to częściej powtarzać. Zrobiłyśmy studenckie babeczki z Lidla, babeczki pyszne ale ta zielona pasta Ola straszna ^^ Dało się ją zjeść jednak nie polecam tego zielonego specyfiku o smaku gumy do żucia.
Niechaj wam ślinka cieknie i dobranoc
 

 
Doobra, przyznaję nie mam czasu. To już ostatni kot, tym razem dziesięcio minutowy.
Muszę posprzątać pokój i spakować kilka rzeczy zanim pojadę. Robi się już ciemno, jakie to przygnębiające.
Sama nie wierzę że naprawdę gdzieś jadę. Powinnam siedzieć w domu i nadrabiać co trzeba ale nie mogę się ciągle czymś przejmować, dlatego też dobrze mi zrobi mały wyjazd z domu. Do boju ! Do dzieła ! Weekend świętować czas.
 

 
Kobitka wymęczona do granic możliwości, a to dlatego że ostatnio byłam wymęczona do granic możliwości. Nareszcie weekend.
Znalazłam dzisiaj płaszcz swojego życia, czarny lub w kolorze butelkowej zieleni, długi przed kolano i z ćwiekowanymi pagonami (gdybyście chciały szukać w google co to jest, to część którą się przyszywa na ramieniu). Złote guziczki i złote ćwieki. Wygląda pięknie na wieszaku ale jeszcze nie miałam okazji przymierzyć. Być może jutro wybiorę się i kupię. Wieczorem jadę do koleżanki i zostaję ale jeszcze nie wiem do kiedy. Być może wrócę w sobotę wieczorem, może w niedzielę. Dobrze będzie sobie poplotkować z dziewczynami całą noc.
W domu szaleństwo, na uczelni też. Tyle się wokół dzieje że nie nadążam i nie mam zamiaru. Jak na razie to cieszę się tym że mogę odpocząć. Oglądam seriale. mmmhh me gusta.
 

 
Chciałam bardzo ambitnie zrobić wczoraj wpis lecz niestety. Wróciłam późno do domu, zmęczona i zła. Zasypiałam na stojąco ale musiałam jeszcze na dzisiaj napisać recenzję. Zajęło mi to czas prawie do północy a później zmusiłam się jeszcze żeby coś narysować. Wczorajszy dzień nie należał do najlepszych ale cieszę się że przeżyłam już tę najgorszą część tygodnia. Jutro mam luźniejszy dzień a później wolne i plany na weekend. Jak na razie głowa mi pęka od tych temperatur i marzę tylko o tym by położyć się spać. Nie znoszę takiego stanu.
  • awatar Zinger: Śliczny kotek. <3 Mam nadzieję, że kiedykolwiek uda mi się dojść przynajmniej blisko do twojego poziomu. <3
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Wygląda na to, że polubiłyście Pana K ^^
Zaczęłam znów notorycznie słuchać muzyki a to znak że wrócił mój dawny humor. Dzisiaj padało cały dzień ! Cały. Doszłam na uczelnię mokra bo oczywiście zawsze znajdzie się jakiś miły kierowca który uzna że przechodniom przyda się prysznic. Na szczęście miałam tylko jeden wykład więc mogłam wrócić szybko do domu.
Dowiedziała się dzisiaj że do końca tego tygodnia mam mieć złożone tematy dyplomów... Taaa tylko że dzisiaj nie było promotora a ja nie uzgodniłam z nim tematu. Wygląda na to że będę musiała dopaść go mailowo lub wymyślić jakiś temat który nie będzie brzmiał zbyt dziwnie. Napiszę do niego później a będę się martwić resztą jutro. Nie z takimi rzeczami sobie radziłam ^^

Dzisiaj stworzyłam Pana Mrrr. Pan Mrrr zauważył, że jeśli codziennie stworzę coś niewielkiego i nawet szybkiego to dojdę do wprawy i będę coraz lepsza. Zatem, posłucham jego rady (:
Miłego wieczoru i dobrego nastroju na początek tego tygodnia.
 

 
Dumnie przedstawiam wam Pana K. Ten pan jest to pierwsze moje dzieło, niezbyt wprawnie wykonane przy użyciu tabletu. Musiałam się nim nacieszyć teraz ponieważ w ciągu najbliższych dni nie będę mieć okazji. Pan K, patrzy z wyrzutem na mnie i pyta dlaczegóż mnie nie zrobiłaś bardziej przystojnym? A ja mu na to, że nie można mieć wszystkiego w życiu ^^
Dobranoc.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

 
Aaa ! nie mam jutro grafiki, moje dwie nowe matryce będą musiały poczekać do przyszłego tygodnia. Nie za dobrze. Za dwa tygodnie znów mnie nie będzie na pracowni bo mamy wycieczkę w góry i wygląda na to że w listopadzie nie zrobię tak dużo jak bym chciała. Nie martwi mnie to, mój dobry humor powrócił i teraz jestem gotowa ruszyć z kopyta i robić wszystko nawet w domu, odbijanie zostanie mi tylko na pracownię.
Mój tata wrócił dzisiaj do Niemiec. Trochę przykro ale z doświadczenia wiem że czas szybko leci i już na święta się zobaczymy a może nawet i wcześniej.
Ostatnio kolega, który jest notabene rok starszy niż ja, zaprosił mnie na swoją studniówkę. Tak, wiem że to dziwne ale jak widać możliwe. Ów osobnik ma jednak kilka cech charakteru które budzą we mnie zdecydowany sprzeciw, w związku z tym muszę poważnie zastanowić się nad tą propozycją.
Dzisiaj mój depresyjny dół osiągną zenit ( kolejne określenie bez sensu, to chyba ma jakąś nazwę ale nie pamiętam co to było) i napisałam do przyjaciółki żeby się jej wyżalić. Przyjęła wszystko dzielnie na klatę i teraz czuję się o wiele lepiej, mój dobry humor powrócił i jestem pozytywnie nastawiona na nowy tydzień. Życzcie mi szczęścia i pozałatwiania wszystkich spraw ^^
  • awatar aleksandra1232: No szkoda, że Twój tata, musi wyjeżdżać do pracy do Niemiec. Co do zaproszenia na studniówkę, to fajnie by było jak byś poszła się zabawić, ale jeśli kolega jest nieodpowiedni do takich zabaw to lepiej odpuścić. Fajnie że masz taką przyjaciółkę , która Cię wysłucha, gdyż mało jest teraz takich prawdziwych przyjaciół. Większość tylko się chce wyżalić, a jak się chce wyżalić tej osobie to ma nas gdzieś.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Zaczęłam pisać posta, w połowie zawołali mnie do sprzątania i teraz kompletnie zgubiłam wątek. Cały ostatni tydzień tak wyglądał i momentami było nieciekawie. Cieszę się że to już za mną i nie będę opowiadać ze szczegółami bo to nie było by dla mnie przyjemne.
Wracając do sprawy tabletów nad czym się ostatnio zastanawiałam. Razem z siostrą zamówiłyśmy sobie zwykłe tablety, które jak na taką cenę mają całkiem dobre parametry. Będę miała na czym grać i tracić czas. Wydaje mi się że taka mała rzecz może się przydać nawet na zajęcia, a na pewno w chwilach nudy czy braku ochoty na zrobienie czegoś pożytecznego, moja siostra na przykład postanowiła że będzie na swoim czytać książki ^^ Z drugiej strony, całkiem nie spodziewanie, dzisiaj rodzice przynieśli mi tablet graficzny. No tu się nie spodziewałam, ale jak to podkreślili, jest to mój prezent gwiazdkowy. Dzisiaj już wypróbowany i wymęczony, w grudniu zapakuję i wrzucę sobie pod choinkę (: Poprzedni był prezentem urodzinowym zatem, tym zbiegiem wypadków i przypadków stałam się posiadaczką obu. Nie jest to może sprzęt za kilka tysięcy ale i tak spisuje się świetnie i może kiedyś zrobię wpis w którym będą opinie na ich temat.

Teraz już chyba rozpisałam się wystarczająco, czekam na jutrzejszy ostatni dzień weekendu i później znów bieganina. Jestem pozytywnie nastawiona ponieważ w poniedziałek moje życie wróci do normy i swego spokojnego trybu. Czekam na to. Tymczasem... dobranoc ^^
 

 
Ten weekend zdecydowanie nie należał do najlepszych. Jeśli zaczęłam coś robić to mi się nie udawało ale naprawdę nie miałam wiele czasu dla siebie. Wczoraj wrócił tata którego nie widziałam bardzo długo więc w domu było niezłe zamieszanie, na dzisiaj zaprosił gości więc też nie będę mogła zamknąć się u siebie. Nie mam nic na jutrzejszą pracownię i w sumie nie bardzo mi na tym zależy. Mamy dzisiaj trochę śniegu za oknem i cała ta sytuacja sprawiła że czuję się jak gdyby miały być już święta bożego narodzenia, brakuje tylko choinki ^^ Ogarnęło mnie okropne lenistwo i w sumie to nie zamierzam już niczym się przejmować, przynajmniej do jutra (: Miłego dnia.
  • awatar KuroSoyo: ja tym lenistwem zaczęłam se szkodzić... ale to pewnie dlatego że nie miałam wakacji...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Pierwsze trzy dni tygodnia są dla mnie strasznie ciężkie. Może dlatego że właściwie mam tylko trzy dni zajęć ale dłużej. Poniedziałek przynosi zawsze sporo stresu, czy abo o niczym nie zapomniałam, kiedy mija połowa wtorku mam już dość wszystkiego i chcę tylko wrócić do domu, w środę staram się załatwić wszystko jak najszybciej i cieszyć się spokojem. Dzisiaj trochę się zasiedziałam, powinnam spać ponieważ jutro mam zajęcia, te które są co drugi tydzień. Akurat jeśli chodzi o papier czerpany/tkaninę artystyczną to się nie martwię ponieważ to czysta przyjemność posiedzieć kilka godzin i coś pokleić lub pozszywać. Zrobię sobie kubek gorącej herbaty na rozgrzanie i jakoś przeżyję ten dzień.
Coś ciągle chodziło mi po głowie i chyba musiałam się wyżalić. Już mi lepiej. Kładę się spać, bo jest spora szansa że jutro rano będę się zwlekać z łóżka godzinami. Dobranoc.
 

 
Nie wiem dlaczego, ale po 30 sekundach zaczynam się histerycznie śmiać słuchając tego
  • awatar Eqlectic: ale ok jednak przy 30 sekundzie też padam ze śmiechu xD
  • awatar Eqlectic: no ja nie wiem, ja tam katuję nillili mambo od tygodnia xD :P
  • awatar Honi: Haha czuję się jakby mi się płyta zacięła. ;p
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Dwa tygodnie minęły. Mam już swój temat i zrobiłam dwie duże prace. Jutro mam mieć konsultacje i właśnie... trafiłam na ścianę. Ta ściana nie pozwala mi wymyślić co mam robić dalej. Nie mam pomysłu na następne prace i męczę się trzymając w ręce ołówek. Nie wiem, chyba niczego do jutra nie stworzę. Zamiast na pracownię pójdę bo biblioteki poszukać materiałów do pracy pisemnej.
Za jakieś dwa tygodnie będę szukać tabletu i zastanawiam się czy kupić zwykły tablet czy tablet graficzny ? Wydaje mi się że graficzny był by bardziej pomocny, więc zapytuję was czy wiecie coś o dobrych ale nie drogich tabletach które można kupić na przykład w internecie ? Może macie jakiś który polecacie ? Każda odpowiedź będzie pomocna bo znając mnie to będę nad tym myśleć nawet kilka miesięcy zanim się na coś zdecyduję.
Jak na razie wszystko idzie dobrze i z wszystkim się wyrabiam, oby tak dalej i obym miała natchnienie żeby stworzyć następne grafiki.
Żeby się nie powtarzać, wrzucam wam szkice mojego kociaka którego miałam na pierwszym roku studiów. Ach kiedy to było. Na pierwszym roku robiłam dużo ciekawych rzeczy i chętnie bym tam wróciła ^^
 

 
Jeeeej, przetrwałam ten dzień, był niesamowicie długi i zapowiadał się strasznie ale dałam radę. Pomimo zimna, deszczu i uderzenia głową o półkę z ubraniami reszta dnia była ciekawa. Dogadałam się z promotorem co do pomysłu i mogę zacząć tworzyć pierwszą pracę, jeśli się uda to pod koniec tygodnia będę mieć gotową matrycę wielkości 100x70. Nie będę was już zamęczać takimi rzeczami bo chyba i tak mało kto wie o czym ja mówię ^^
Poza tym muszę ponarzekać na to że było mi zimno bo przy 10 stopniach wybrałam się na zajęcia w żakiecie. Mądra ja. Jutro ubieram rękawiczki. O ile się nie rozchoruję. Czeka mnie jeszcze gorszy dzień niż dzisiaj i zajęcia do wieczora. Na szczęście to tylko trzy dni w tygodniu kiedy muszę biegać po mieście więc nie jest źle. W tej chwili mam ochotę tylko się wyspać. Serial / Film i łóżeczko (:
Dobranoc i koreańcowych snów.
  • awatar Honi: W tym roku ogólnie jest zimno w październiku, w tamtym było cieplej -.- Ja zapomniałam rękawiczek i szalika z domu zabrać, ale na szczęście zabrałam cieplejszą kureczkę ^^
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Chyba coś ze mną nie tak. Od czterech godzin wybieram wygląd Tumblr'a. Widziałam już tyle szablonów że teraz sama nie wiem czego szukam. Trochę mi zajmie zanim doprowadzę go do stanu, w którym będę zadowolona.
Próbuję znaleźć sobie tym samym zajęcie, żeby nie myśleć o jutrzejszej podróży na uczelnię. Nie mam nic pilnego do zrobienia więc cieszę się tą resztką weekendu. Sama myśl o nastawieniu na jutro budzika przyprawia mnie o dreszcze. A mówiąc o dreszczach, może obejrzeć jakiś film... Oglądałam wczoraj japoński thriller w którym jedną z głównych ról grał aktor z Death Note, znany tam jako Kira. Nie potrafiłam wczuć się w jego bohatera ponieważ cały czas widziałam go w innej roli ^^ Chciała bym podać wam tytuł ale nie pamiętam, jeśli gdzieś znajdę to dopiszę.
Chyba na dzisiaj wystarczy wysilania neuronów. Życzę spokojnej nocy (:
 

 
Tumblr ty pożeraczu czasu. Tak, moja niezbyt skromna osoba dotarła dzisiaj na Tumblra. Nie wiem jeszcze co z tego wyjdzie ale wchodząc na główną i widząc masę pięknych, ciekawych rzeczy i tonę sztuki postanowiłam się tam wcisnąć. Nie wiem jeszcze jak to działa ale mam nadzieję że jest podobnie do pingera ^^ Będę mogła wrzucić tam zdjęcia z prac które powstaną w tym roku a może i znajdę coś ciekawego co mnie zainspiruje. Jeśli ktoś ma tam konto to może się spotkamy.
Nie mam dzisiaj ochoty na nic. Na zewnątrz jest szaroburo więc i chęci brak. Jutro pracownia, powinnam wymyślać właśnie jakąż to ciekawą lecz niemożliwą historię opowiem promotorowi aby usprawiedliwić moje lenistwo. Cóż, bałam się w zeszłym tygodniu ale zajęć nie było, teraz jest mi to obojętne bo będzie co ma być (:
Łaa słucham sobie radia, dla zainteresowanych tutaj:
http://tunein.com/radio/Asiatic-Music-Mexico-s156530/#

Jak na razie tyle z moich niedzielnych przemyśleń. Ach jak ja nie lubię niedzieli.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›